wtorek, 12 września 2017

Moja pierwsza metrówka.

Dzisiaj mając trochę wolnego czasu postanowiłem odpocząć od łowienia w mieście i pojechać na spokojnie ze swoją drugą połówką połowić z łódki na jeziorze. Nastawiłem się na okonie, ale nasze hobby często bywa nieobliczalne.


sobota, 9 września 2017

Drop shot - opis metody.

Mimo, że pisałem już na swoim blogu wędkarskim sporo odnośnie metody drop shot, to dalej dostaję o nią sporo zapytań. Z uwagi, że za oknami aura coraz bardziej jesienna, a co za tym idzie łowiąc okonie na spinning będziemy kierować wabiki bliżej dna, to myślę że skonsolidowany poradnik na temat "delirki" może być przydatny.

piątek, 1 września 2017

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Motławiane okonie inaczej - czyli co u mnie słychać.

Ostatni okres pod względem wędkarskim, jak i tym prywatny był dla mnie trudny. Mogłem pozwolić sobie tylko na krótkie wypady na Motławę (popularny street fishing), a te dalsze wyprawy były nie osiągalne. Ponadto przemyślałem ostatnio sporo spraw.



środa, 9 sierpnia 2017

Kołowrotek Daiwa Ninja 2000

Dzisiaj na swoim blogu wędkarskim postanowiłem opisać kołowrotek ze stajni Daiwa, który już trochę czasu użytkuję. Ogólnie nie jestem fanem szeroko rozumianego zjawiska "testerów"w sieci, ale chyba warto co jakiś czas wrzucić opis jakiegoś produktu, co może się przydać moim czytelnikom. Tym bardziej, że nie jestem obecnie związany z żadną marką, także jak najbardziej opisuję rzeczy obiektywnie.


piątek, 21 lipca 2017

Jak złowić okonia na spinning - technika opadu.

Pisząc ten tekst na swoim blogu wędkarskim, przypominam sobie siebie jako piętnastolatka, zaczynającego przygodę ze spinningiem. Wędkarstwa uczył mnie mój tato, jednakże nasze poczynania dalekie były pod względem techniki i taktyki łowienia od tego, co mogłem wyczytać w wędkarskiej prasie. Gdy w okresie początków zabawy z przynętami gumowymi coraz częściej natrafiałem na wyrwane z kontekstu opisy typu "łowienie z opadu" czy "technika opadu", zastanawiałem się z czym to się je i jak łowić tym sposobem okonie na spinning.


czwartek, 13 lipca 2017

Rekordowy lin na spinning.

Często największe marzenia spełniają się nam w najmniej oczekiwanym dla nas momencie. W tym wypadku również tak było, gdy wybrałem się od niechcenia na jeden z gdańskich zbiorników retencyjnych, w celu przechytrzenia jakiegoś ładnego przedstawiciela białorybu na spinning. Tym razem na mojego micro jiga połakomił się rekordowy lin.

Mój najwiekszy lin na spinning.

sobota, 8 lipca 2017

Liny na spinning - czyli wakacje z micro jigami.

Ostatnio znalazłem wreszcie trochę czasu, żeby wyjechać w swoje rodzinne strony na pojezierze brodnickie i trochę odpocząć. Nastawiałem się na okonie, ale sam wyjazd jak to często bywa zweryfikował plany, a w ruch poszły micro jigi. Postanowiłem opisać to na swoim blogu wędkarskim.

Ładny na lin na spinning

wtorek, 27 czerwca 2017

Okonie na poppera

Z uwagi na nadchodzący, najlepszy okres na powierzchniowe łowienie okoni, chciałbym przedstawić na swoim blogu wędkarskim, w miarę kompletny poradnik - jak złowić okonie na poppera.


Czterdziestak na 3D Pop Prey od Savage Gear


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Mglisty okoniowy przedświt.

W wędkarstwie jest magia. Ten post nie będzie o sprawach technicznych, bo ile o tym można pisać, szczególnie chcąc uzewnętrzniać siebie. Czasami, warto napisać coś krótkiego, spontanicznego, pokazując swoją radość, a przy tym nostalgie, które przynajmniej w moim przypadku oddzielają tą piękną pasję od sportu.



piątek, 16 czerwca 2017

Skuteczne okoniowe gumy - łowienie na lekko.

Ostatnie wypady były dość niezłe, ale nie fantastyczne. Mam tu na myśli, że łowiłem sporo okoni (na Motławie czy też na jeziorze), ale większe ryby mnie omijały. Zresztą, jak na polskie warunki i tak nie mam zbyt dużych powodów do narzekania. Dzisiaj wspomnę na swoim wędkarskim blogu trochę o łowieniu okoni na lekko techniką opadu i pokaże Wam swoje okoniowe gumy.


środa, 31 maja 2017

Street fishing Motława - powrót na stare śmieci

Dla osób takich jak, które chcąc dość regularnie wędkować, a nie mogą zapuszczać się zbyt często za miasto, Motława będzie dobrym rozwiązaniem. Ostatnio postanowiłem ją odwiedzić po miesięcznej przerwie i porwać się w nurt okoniowego street fishingu.



sobota, 27 maja 2017

Odkurzenie okoniówki - niezawodna Fish Up Tanta

Ostatnio jak wiadomo, doskonaliłem się w łowieniu białorybu na spinning. Było to spowodowane bardziej przerwą w żerowaniu garbusów (tarło), a przy tym nie chciałem jak większość łowić szczupaków czy boleni. Zawsze jednak przychodzi ta chwila, gdy wędkarz wraca na stare śmieci.


wtorek, 16 maja 2017

Płocie na spinning

Dzisiaj tak na spokojnie, po obiadku postanowiłem na godzinkę odwiedzić kolejny zbiornik retencyjny. Początek nie zapowiadał udanych łowów, jednak z biegiem czasu uśmiech na mojej twarzy urósł.


niedziela, 14 maja 2017

Micro jigi - moje małe sukcesy, na równie małe przynęty.

Ostatni czasy, moje dalsze wyprawy poświęcałem również łowieniu różnych ryb metodą ultra light, gdzie główne narzędzie stanowiły micro jigi. Celowo zaznaczyłem słowo "różnych", bo różnorodność gatunkowa, jest tutaj naprawdę spora. I w sumie za to między innymi tę metodę tak cenię.


poniedziałek, 1 maja 2017

Zabawa ze spinningowym ultra lightem trwa.

Ogólnie to jak już wcześniej wspominałem, mój obecny okres do najlepszych wędkarsko nie należy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku się to zmieni, ale teraz nie mam po prostu czasu i możliwości, aby łowić na poziomie innych moczykijów. Utalentowany jestem przeciętnie, ale po prostu nie mogę konkurować z ludźmi, którzy mają czas, fundusze, auto i jeszcze raz czas. Jedyne co mi pozostaje to, to że sobie dwa razy w tygodniu pojadę na Motławę tramwajem i może raz na dwa tygodnie wyskoczę poza miasto z łódki połowić.



piątek, 14 kwietnia 2017

Street fishing w brzydką pogodę (micro jigi)

W czwartek rano, dopijając kawę, zastanawiałem się czy wyskoczyć z micro jigami na Motławę, czy też nie. Miałem chwilę wolnego czasu, ale pogoda była fatalna: padało, wiało i było zimno. Ale skoro wstałem, to już pojechałem ; ) 




poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Spinningowy białoryb - moje początki.

Ostatnio sam ze sobą nie wiedziałem co zrobić. Okoniom odpuściłem; pomyślałem sobie, że niech chłopaki spokojnie się wytrą, a ja połowię je później, tym bardziej że w tym roku już trochę za nimi latałem, czy to z lodu czy zaraz po jego zejściu. Wybór padł na białoryb, najpierw tradycyjnie, a potem spinningowo !


czwartek, 30 marca 2017

Płociowy lekki feeder c.d.

Drugi raz w tym roku wybrałem się na płocie i po raz kolejny nawet nieźle mi poszło. Nie zabierałem się już za zabawę z batem, ale od razu przygotowałem dwa feedery. Dzisiaj napiszę więcej o budowie zestawu i taktyce łowienia.



sobota, 25 marca 2017

Płocie na przedwiośniu

Ostatnio chodzę bardzo zmęczony i nie mam na nic czasu. Zacząłem drugą równoległą pracę w wędkarskim, co skutkuję tym, że na ryby mam czasu bardzo mało, a piękne, pierwsze wiosenne dni spędzam na naklejaniu przez 9 godzin dziennie cen na towar, a w nocy pracuję przy komputerze. Innymi słowy nie mam czasu nawet żeby usiąść na tronie, a co dopiero jeździć regularnie na ryby. Ostatnio jakoś tak przechodząc spacerem na starym mieście, podejrzałem wędkarza łowiącego na bata i zachciało mi się wykorzystać jeden dzień wolny w tygodniu na zasiadkę za białorybem. Miałem po prostu ochotę rozsiąść się na krzesełku i odetchnąć pełną piersią nad wodą.


piątek, 10 marca 2017

Zezwolenie na Motławę - gdański street fishing.

Dostałem ostatnio sporo zapytań odnośnie zezwolenia na Motławę, okresów ochronnych, etc. Postanowiłem to raz, a dobrze opisać, co szczególnie przyda dla osób przyjezdnych, które chcą sobie tutaj połowić.





środa, 8 marca 2017

Większe gumy na okonia - walka z drobiazgiem.

Właśnie niedawno wróciłem z długo planowanego wypadu nad moje ukochanego jeziorko z lekkim spinningiem w ręku. Niestety, obyło się bez wyciągania go z samochodu, bo dojeżdżając nad jezioro okazało się, że zbiornik jest krótko mówiąc jeszcze zamarznięty. Nie poddałem się i wracając do domu, postanowiłem porzucać jeszcze pół godziny w mieście, a w głowie narodziło się konkluzja, o której chciałbym napisać.

Okoń z Motławy na 4"go Shad Impcat.

środa, 1 marca 2017

Okoniowy Ultralight - rozpoczęcie sezonu na Motławie.

W moim przypadku przerwa między łowieniem okoni spod lodu, a na spinning trwała krótko. Praktycznie tydzień po moim ostatnim wędkowaniu w przeręblu, uzbrojony w lekki kij do pięciu gram wybrałem się nad Motławę na płytki odcinek dzierżawiony przez spółdzielnie "Troć".


sobota, 18 lutego 2017

Internetowi fanatycy - rak dzisiejszego wędkarstwa.

Sezon podlodowy się dla mnie niestety skończył. Od kilku dni panuje na pomorzu spora odwilż, a ja nie posiadając zbytnio sprzętu asekuracyjnego, postanowiłem pomyśleć o swoim zdrowiu i dać sobie spokój (szczególnie, że w weekend nie udało mi się już wyrwać). Po jakimś etapie w naszych wędkarskich przygodach, następuję często okres zadumy, podsumowań, ale mnie dopadły przemyślenia ściśle niezwiązane z wędkarstwem podlodowym, a z etyką. Dzisiaj prawdopodobnie przerzedzę trochę grono moich czytelników, bo chcę napisać o moim podejściu do wypuszczania ryb.



środa, 15 lutego 2017

Marne pocieszenie.. w magiczne pół godziny.. - podlodowe okonie.

W wędkarstwie raz rozpamiętujemy piękne chwile, a raz podłe. Najgorzej bolą chyba te, kiedy naprawdę się staramy, a dostajemy po czterech literach. Czuję się trochę jak Krychowiak, który niby wygrał mecz 4-0 z wielką Barceloną, a obejrzał go z trybun, bo nie łapie się nawet na ławkę rezerwowych.

Marne pocieszenie.. myślę, że to trafny tytuł. Miałem ostatnio problem z mormyszkami; były łowne, fajnie zrobione, ale miały bardzo słabe haki.. po prostu się rozginały. Dlatego, zamówiłem mormyszki u pewnego jegomościa, na mocniejszych hakach. No i dostałem, coś o bardzo dziwnym kącie lutu.. "zawodowe" usłyszałem.. "tak ma być" rękodzielnik zapewniał. Zanim pojechałem, już domniemywałem, że coś jest nie tak. W między czasie, miałem otrzymać przesyłkę, od bardzo miłego kolegi po bloggerskim fachu, ale niestety nie doszły. Okazało się, ze listonosz nie donosił tego dnia przesyłek na moją ulice.. "redukcje etatów" znowu policzek, tym razem na poczcie. A w środę czyli dzisiaj, wiedziałem, że będą gryzły. Potrzebowałem tych cudeniek. Doszły dopiero teraz, jak wróciłem z ryb. Zajebiście.. Dzięki wielki poczta oddział niedźwiednik.



sobota, 4 lutego 2017

Troszkę o podlodowym sprzęcie dla amatora.

Przechodząc do części technicznej, chciałbym zaznaczyć, że mój warsztat podlodowy jest jeszcze bardzo ubogi, zatem to co piszę skierowane jest dla naprawdę początkujących moczykijów. Sam na początku chcąc spróbować, nie wiedziałem za co się zabrać, co kupić, a mnogość artykułów w internecie mnie przerażała. Miałem trochę przeczucie, że treści dla bardzo początkujących, są trochę odrealnione od łowienia większych ryb, a idea złożenia byle jakiego zestawu, byle by łowić mocno koliduję z moim charakterem "perfekcjonisty". Jak w każdej dziedzinie wędkarstwa, trzeba się przyłożyć i najważniejsze są tak zwane.. sam nie wiem jak to nazwać.. może tak; domowy szamanizm. Nazwa dziwna, ale chodzi mi o takie niuanse, które każdy z doświadczonych łowców ulepsza w domowym zaciszu, jak i szczegóły, których nie wyczytamy nigdzie, a możemy nauczyć się ich tylko i wyłącznie nad wodą.


piątek, 3 lutego 2017

Piękne chwile na lodzie - duży okoń na mormyszkę.

Piszę ten post troszkę w euforii.. Mimo, że jestem zmęczony, naskrobię coś gdy moje emocję jeszcze nie opadły. Wędkarstwo jest piękne. Z jednej strony, radość, śmiech, a z drugiej frustracja i zazdrość. Tak mało często nas dzieli od sukcesu, jak i porażki. Wszystko przebiegło w moim bieżącym podlodowym sezonie podręcznikowo; jako nowicjusz, małymi kroczkami, szlifując swój na razie mało obfity warsztat, starałem się złowić okonia przez duże O. Łowiłem coraz to większe okonki, ale to nie było to. Dzisiaj jednak moje starania zostały nagrodzone, przez amatora srebrnej wolframowej mormyszki, z dyndającymi ochotkami na haku. O ten rozmiar mi chodziło.


środa, 18 stycznia 2017

Swój sezon rozpocząłem na lodzie - podlodowe łowienie okoni.

Ten sezon będzie ciężki. Wiedziałem już o tym i niestety moją wędkarska dusza wewnętrznie płacze, bo moje wędkarskie eskapady w bieżącym roku będą mocno ograniczone z powodu braku czasu, czy też funduszy jakie mogłem przeznaczyć na wędkarstwo wcześniej. Sezon otworzyłem w tym roku na lodzie, oczywiście w poszukiwaniu okoni i na tym będę się głównie skupiał w tym sezonie. Lód u mnie jest już słaby i niestety skończę swój podlodowy sezon na dwóch dość krótkich wypadach.